15:54

Weekend nad morzem - Gdynia Orłowo

Weekend nad morzem - Gdynia Orłowo

Wakacje, dni wolne, długie weekendy gdzie jedziemy? Pierwsza myśl Trójmiasto. Byłam w nim wiele razy, za każdym razem wizyty ograniczały się do zwiedzania Gdańska, (który uwielbiamy) i Sopotu. W Gdyni byliśmy może ze dwa razy, po czym stwierdzaliśmy, że nic ciekawego nie ma i wracaliśmy do Gdańska. 

Gdynia Orłowo na weekend

Nasza niechęć do Gdyni trwała długo! Do czasu aż nie odkryliśmy Gdyni Orłowo zakochaliśmy się w tym miejscu miłością tak prawdziwą, że byliśmy już dwa razy i planujemy kolejny wypad we wrześniu. Orłowo to jedno z piękniejszych miejsc na terenie Trójmiasta. To nie tylko willowa dzielnica Gdyni, ale przede wszystkim piękna i urokliwa plaża, klif i molo. Nie można zapomnieć o przystani rybackiej i oczywiście starych kutrach, przy których chyba niemal każdy turysta robi sobie zdjęcie.


Każdą naszą wizytę zaczynamy od spaceru po molo, warto przyjściu tu wcześnie z rana by uniknąć tłumu turystów. Gdy znudzi się nam molo warto wybrać się na spacer wzdłuż plaży na przykład w kierunku Gdyni.


Podroż pociągiem SKM z Sopotu to zaledwie dwa przystanki, koszt biletu to 3,20 zł/os, a potem jeszcze tylko 15min spacerem i jesteśmy na miejscu. 
Przy samej plaży usytuowanych jest sporo punktów gastronomicznych, więc na pewno nie zgłodniejecie. A gdyby naszła Was chęć na pyszną kawę to polecam mobilne punkty sprzedaży.


Uwielbiam morze, ale nie chodzi tu o siedzenie na kocu i łapanie opalenizny,(czego zresztą bardzo nie lubię), ale o wszystko, co się z nim łączy. Zapach, szum fal gdy jest wzburzone lub spokojne.


Szkoda, że to miejsce odkryliśmy tak późno. Plaża, pobliski las i klif to jeden z piękniejszych zakątków Trójmiasta. Jeżeli jeszcze nie byliście to gorąco polecam to miejsce.



15:57

Savon Noir - Czarne mydło z lawendą / peeling enzymatyczny - do skóry tradzikowej i przetłuszcającej się

Savon Noir - Czarne mydło z lawendą / peeling enzymatyczny - do skóry tradzikowej i przetłuszcającej się
czarne mydło savon noir

Opis:
Mydło Savon Noir z dodatkiem olejku lawendowego to naturalny, uniwersalny kosmetyk przeznaczony do mycia całego ciała i włosów. Przeznaczone jest do każdego rodzaju skóry, szczególnie polecane osobom borykającym się z trądzikiem i zanieczyszczoną skórą. Olejek lawendowy zabija bakterie, które powodują infekcje skórne, a równocześnie wygładza skórę, reguluje produkcję łoju, a także zapobiega występowaniu blizn. Przyspiesza regenerację zniszczonej skóry i zmniejsza łuszczenie się naskórka. Savon Noir nie powoduje uczucia ściągnięcia. Jest odpowiednie dla skóry wrażliwej.

Mydło Savon Noir działa jak peeling enzymatyczny – delikatnie złuszcza martwy naskórek, pozostawia skórę gładką i oczyszczoną. Oliwa z oliwek zawiera witaminę E, która jest naturalnym antyoksydantem, chroni przed oznakami starzenia skóry i powstawaniem zmarszczek. Stosowane na ciało działa ujędrniająco i pobudza krążenie, równocześnie wspomagając walkę z cellulitem. Skóra po jego zastosowaniu jest niesamowicie gładka, poprawia się także jej sprężystość. Mydło sprawdzi się również na włosach – oczyści je z sebum i zanieczyszczeń, a także nada włosom blasku i puszystości.


Mydła używam od kwietnia tego roku, i po tak długim czasie stosowania chciałam się z Wami podzielić moją opinią na jego temat.
Savon Noir ma postać ciemnej pasty, która po zmieszaniu z wodą staje się kremową masą. Może być bardziej płynne (wtedy nie trzeba rozcieńczać z wodą). Mydło można stosować do mycia twarzy i ciała. Nakładam mydło na lekko zwilżoną skórę i rozcieram ruchami okrężnymi, po czym zmywam letnią wodą. Masę powinno się wydobywać suchą dłonią, co zwiększa jej trwałość. Twarz po umyciu staje się miękka a pory znacznie zmniejszone, nie ma też nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, którego się obawiałam.


Mydło jest zamknięte w pudelku i wyciąga się je jak krem. Konsystencja taka trochę "glutowata" przypominająca bardziej gumę do włosów niż mydło. Zapach naturalny, przyjemny. Savon Nori jest bardzo wydajne, wystarczy odrobinka by umyć całą twarz (jeszcze nawet połowy nie zużyłam). 

Mydło roślinne wytwarzane w Maroku tradycyjnymi metodami z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Jest ono znanym i cenionym na świecie produktem, gdyż posiada walory nie tylko pielęgnacyjne, ale także oczyszczające i relaksujące. Jest ono w 100% naturalne.

Nie zawiera SLS, SLeS, parabenów ani szkodliwych konserwantów. Nie zawiera sztucznych barwników ani substancji zapachowych. Produkt w 100% naturalny.
 

Skład:
Aqua, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Lavandula Angustifolia Essential Oil, Potassium Hydroxide .



A czy Wy znacie te mydła? Jakie macie opinie na ich temat?

12:28

Co zobaczyć w Bradze

Co zobaczyć w Bradze

Braga jest jednym z najstarszych miast Portugalii i jednym z najstarszych miast chrześcijańskich. W mieście znajduje się ponad trzydzieści kościołów. Braga jest drugim najchętniej odwiedzanym miastem zaraz po Fatimie. 

Co zobaczyć w Bradze

  

 ZARYS HISTORII

Korzenie dzisiejszego miasta sięgają starożytności. Pierwsi osiedlili się tutaj Celtowie, zaś w roku 296 p.n.e. założyli tu swoją osadę Kartagińczycy.
Rzymianie zaczęli pojawiać się na tym terenie od około 136 roku p.n.e., a około 20 roku p.n.e. zbudowali ośrodek Bracara Augusta, który stał się ważnym centrum administracyjnym, by w czasach Dioklecjana zostać stolicą prowincji Gallaecia.
W III wieku powstało tu biskupstwo, nastąpiła chrystianizacja Gallaeci, mówi się nawet, że Jakub Starszy Apostoł był twórcą biskupstwa. W 410 roku Swewowie ustanowili tu stolicę swojego królestwa, później w wiekach VI-VII była stolicą Królestwa Wizygotów (Wizygoci zajęli te ziemie w 585 roku). W V wieku urodził się tutaj Paulus Orasius. 716 rok przyniósł opanowanie miasta przez Arabów, którzy umacniając swoją zdobycz wybudowali twierdzę. W 1040 roku Braga została odebrana muzułmanom przez wojska Ferdynanda I Kastylijskiego, a biskupstwo szybko odrestaurowano. W latach 1093-1147 miasto pełniło funkcję stolicy Portugalii, w tym też okresie tutejsi biskupi starają się uczynić z miasta metropolię Portugalii. Braga została siedzibą arcybiskupstwa i prymasa Portugalii.
W XVI stuleciu arcybiskup Diogo do Salsa zmienił miasto średniowieczne w renesansowe. XVIII wiek to kolejny "złoty wiek" Bragi, zbudowano wtedy Ratusz, Bibliotekę Publiczną i Sanktuarium Bom Jesus do Monte. Biorąc pod uwagę historię najnowszą ważnym w dziejach miasta jest rok 1926, gdy opracowano tu plan rewolty, która doprowadziła do dyktatury Salazara. W 1973 roku Braga wzbogaciła się o Uniwersytet.

IGREJA BOM JESUS do MONTE(Kościół Dobrego Jezusa z Góry)
Świątynia jest oddalona 4 km od Bragi. Znajduje się na szczycie zalesionego wzgórza i jest celem licznych pielgrzymek (zdarzały się tu ozdrowienia). Kościół został wzniesiony w miejscu, gdzie stał około XIV wieku krzyż - cel pielgrzymek okolicznej ludności. Budowę tego barokowego Sanktuarium rozpoczęto w 1772 roku na cześć ówczesnego biskupa Bragi, a zakończono w roku 1811. Do Kościoła, na szczyt wzgórza prowadzą monumentalne granitowe schody. Dolna część schodów tworzy Drogę Krzyżową z kaplicami męki Jezusa Chrystusa. Część centralna i górna schodów jest udekorowana małymi fontannami i figurami alegorycznymi. Pierwsza fontanna symbolizuje rany Chrystusa. Część centralna to pięć zmysłów, a część górna symbolizuje trzy cnoty. Na wzgórze można wspiąć się schodami lub wjechać kolejką o napędzie hydraulicznym, która została uruchomiona w 1882 roku. Ze szczytu rozciąga się piękny widok na miasto i okolicę. 





Braga to małe miasteczko, ale bardzo ładne warto spędzić w nim trochę czasu.

16:03

Foz do Douro jedziemy nad ocean

Foz do Douro jedziemy nad ocean

Foz to dzielnica leżąca nad Oceanem Atlantyckim i jednocześnie nad rzeką to dobre miejsce na spędzenie dnia - jest tu zarówno ocean, nadrzeczna promenada, jak i ciekawe zabytki.


Zabytkowym żółtym tramwajem nr 1 ruszamy z Ribeiry do Foz do Douro. Na miejscu naszym oczom ukazuje się promenada pełna palm a na nich śliczne zielone papużki. 


To był dla mnie jeden z najważniejszych punktów wycieczki - ocean i plaża. Nigdy nie byłam nad oceanem więc tym bardziej cieszyłam się jak dziecko. Kilkukilometrowy spacer brzegiem był najlepszą atrakcja tego dnia, a radość z pomoczenia stóp w oceanie bezcenna. 
Plaża tutaj jest raczej kamienista, ale i tak bardzo piękna.










Pergola w Foz to jeden z charakterystycznych obiektów w mieście
Jeśli wybieracie się do Porto koniecznie udajcie się do Foz i zostańcie do zachodu słońca, my niestety musieliśmy wracać popołudniu bo czekały na nas jeszcze inne atrakcje.

17:06

Costa Nova miasto w paski

Costa Nova miasto w paski

Na południe od Porto znajduje się przepiękne malownicze miasteczko Costa Nova. Miejscowość usytuowana jest między rozlewiskiem rzeki Ria de Aveiro, a oceanem (można by nawet rzec, że znajduje się na wyspie).

 
jak dojechać do Costa Nova

Jak tylko zobaczyłam to małe miasteczko na zdjęciach od razu wiedział, że się tam wybierzemy będąc w Portugalii. Czas dojazdu z Porto to ok 1/30min.
Jest to miejscowość pełna kolorowych domków pomalowanych w pasy na żółto, zielono, niebiesko i czerwono zwanych Palheiros.


Podróż zaczynamy na dworcu kolejowym Sao Bento, pociągiem musimy dojechać aż do miasta Aveiro a stamtąd sezonowym autobusem do Costa Nova ok 30min.(cena biletu autobusowego w obie strony 3,75euro).
Trzeba pamiętać, że pociąg z Porto do Aveiro i z powrotem kursuje co godzinę a autobus do Costa Nova hmm różnie ;)

W tej uliczce znajduje się przystanek autobusowy, ale w żaden sposób nie jest oznaczony 
trzeba po prostu cierpliwie czekać aż coś podjedzie :)


Miasteczko Costa Nova jest po prostu oszałamiające. Sama plaża jest otwartym odcinkiem dziewiczej linii brzegowej ułożonej między falującymi wydmami, a czystymi, falującymi falami Atlantyku, co czyni ją idealnym miejscem na spędzenie kilku godzin wolnego czasu. Dla tych, którzy potrzebują krótkiego spaceru, starannie skonstruowana drewniana ścieżka umożliwia zwiedzającym spacer wzdłuż plaży i podziwianie widoków.







Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zakochana w tym miejscu. 

14:58

Vila Nova de Gaia (Winnice)

Vila Nova de Gaia (Winnice)

Będąc w Portugalii, nie sposób nie zachwycić się winem portugalskim czerwonym i białym.

Winnice w Porto

Drugiego dnia naszej wycieczki po Porto udaliśmy się do winnicy Burmester. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem w cenie takiej wycieczki mamy również możliwość degustacji, (bilet podstawowy to 6Euro).



Gatunki porto:
Vinho do Porto Tawny - jest to kupaż kilku roczników. Aromat tego wina jest zbliżony do orzechów i drewna, a wraz ze starzeniem się wina pojawiają się kolejne aromaty.
Vinho do Porto Ruby - najpopularniejszy gatunek. Wino takie jest kupażowane z przynajmniej jednorocznych win w wielkich beczkach lub zbiornikach z cementu. Średni okres dojrzewania wynosi od 3 do 6 lat, po czym wino jest zlewane do butelek bez filtrowania.
Vintage Porto - najbardziej prestiżowe oraz długowieczne. Pochodzi ono z jednego, bardzo dobrego rocznika o wysokiej jakości zbiorów. Na ogół to ono stanowi wizytówkę danego producenta i ma duże znaczenie dla reputacji firmy. Wraz z wiekiem zawarty w nim poziom cukru i alkoholu spada, a wzrasta bukiet aromatów i szlachetność wina. 


Drugą winnicą jaką udało nam się zwiedzić był Offley



Tak naprawdę trafiliśmy tam przypadkiem kupując bilety na rejs po rzece Douro. Zwiedzanie winiarni było w cenie biletu (program podstawowy). 
Offley Forrester została założona w 1737r. przez Williama Offieya, jednak międzynarodową sławę i uznanie zdobyła pod kierunkiem Josepha Jamesa Forrestera.
Zwiedzanie winnicy obejmuje wizytę w piwnicach oraz degustację wina, zakończoną możliwością zakupienia tych trunków.




W Vila Nova przy rzece Douro przycumowane są tradycyjne łódki którymi spławiano beczki z winem do piwnic gdzie trunek dojrzewał.




Mając porównanie zdecydowanie polecam winnice Offley, było znacznie ciekawiej :) 

15:14

Zwiedzamy Porto

Zwiedzamy Porto

Porto to cudowne miasto portowe, które totalnie nas oczarowało swym ciepłym klimatem oraz ogromem niesamowitych zabytków. Porto jest drugim, co do wielkości miastem w Portugalii. 

Co zobaczyć w Porto

Most Ponte Dom Luis I dwukondygnacyjna metalowa konstrukcja spinająca dwa brzegi rzeki Douro jest ikoną Porto. W momencie budowy był to najdłuższy most na świecie w swojej kategorii.  


Praca da Ribeira stanowi początek nadbrzeża Cais da Ribeira, które jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Porto. Wąskie uliczki robią niesamowite wrażenie - czekają tu na nas wysokie kamieniczki, ciemne zaułki i zakamarki. Przechadzając się wąskimi uliczkami towarzyszyć będzie nam też wszechobecne pranie wywieszane za oknami jest to niejako znak rozpoznawczy Portugalii. Z kolei wzdłuż rzeki znajduje się mnóstwo restauracji i małych knajpek gdzie warto przysiąść i podelektować się tamtejszymi specjałami kuchni.    
Trzeba też wspomnieć, że Ribeira jest nadal zamieszkana przez najbiedniejszych, a niektóre budynki są opuszczone i w ruinie.


Vila Nova de Gaia zarówno dolny jak i górny poziom mostu prowadzi do Vila Nova de Gaia - administracyjnie osobne już miasto, które słynie z produkcji wina. To właśnie stąd rozpościera się najwspanialszy widok na całe Porto. Historia miasta wiąże się od wieków z winem porto, gdyż jest to główne miejsce produkcji tego słynnego wina. To tu położone są magazyny-piwnice z winem porto najbardziej znanych producentów ( Offley, Taylor's, Graham's czy Sandeman )
Piwnice można zwiedzać z przewodnikiem, a w cenie takiej wycieczki mamy również możliwość degustacji win. 


Sao Bento Charakterystyczne dla Portugalii płytki azulejos są wszechobecne można je spotkać na kamienicach, zdobią kościoły a także dworce kolejowe. Płytki na dworcu Sao Bento nie są widoczne z ulicy, dlatego trzeba wejść do środka. Biało-niebieski azulejos na ścianach ukazują sceny historyczne z dziejów Portugalii. Pod sufitem ciągnie się pas kolorowych płytek, które przedstawiają historię transportu w Portugalii.  



Przed nami kolejny długi weekend. Jeśli zamierzacie spędzić go za granicą, warto rozważyć wizytę w Porto. Piękna architektura, smaczne jedzenie i jeszcze smaczniejsze wino – czego chcieć więcej?


 

Copyright © 2016 small everyday Joys , Blogger