16:15

Niesamowite Bieszczady

Niesamowite Bieszczady

Tegoroczną majówkę postanowiliśmy spędzić w Bieszczadach. Jeszcze nigdy nie byliśmy w Bieszczadzkich górach i to był strzał w dziesiątke i miłość od pierwszego wejrzenia! 

połoniny w Bieszczadach


Każdego dnia Bieszczady zachwycały nas bardziej. 
Bieszczady  to miejsce, które zatruje Cię do cna i już nigdy o nich nie zapomnisz i będziesz tu wracać za każdym razem zachwycając się na nowo. Są tu niespotykane nigdzie indziej w Polsce takie górskie widoki, jest świetne jezioro, jest niebywała wielokulturowa historia i co najważniejsze, są niesamowicie życzliwi i ciekawi ludzie. 
                                 Cytat pochodzi z: Pokochaj Bieszczady 






Tarnica



Zachód słońca nad Soliną






Nieco zapomniany, często pomijany przez wycieczki kierujące się w Bieszczady, może zachwycać miłośników małomiasteczkowej atmosfery. Niewielki Baligród z pewnością zasługuje na uwagę. 

Baligród





Bieszczady są magicznym i unikalnym pasmem górskim, które już dawno zyskało uznanie w oczach turystów. Kto jeszcze nie był koniecznie powinien się wybrać! 
My z pewnością wrócimy na jesień. 

18:37

Zalipie malowana wieś

Zalipie malowana wieś

Zalipie uchodzi za najładniejszą i najbardziej malowniczą wieś w Polsce! Kolorowe malunki na domach, płotach, studniach a nawet psich budach. Niewielka wieś w woj. małopolskim.



Kwieciste malunki na wiejskich izbach w Zalipiu po raz pierwszy pojawiły się na przełomie XIX i XX wieku. Sufity i ściany w domach zaczęto kolorowo ozdabiać, gdy snujący się po izbach dym z pieca je osmalał. Początkowo smugi bielono wapnem. Z czasem zaczęto je dekorować prostymi malunkami, które w efekcie zmieniały się w coraz barwniejsze i bardziej skomplikowane kwiatowe wzory, do złudzenia przypominające ludowe hafty. Wnętrza chałup ozdabiano też kwiatami z bibułki, wycinankami i pająkami ze słomy. W końcu barwne malunki zaczęto także umieszczać na oknach i drzwiach oraz na elewacjach domów.









11:15

Bałtyk zimą

Bałtyk zimą
Nad morze zimą? Dlaczego nie! 

Bałtyk zimą oferuje ciszę i spokój, dużo mniej turystów i dużo więcej zdrowego jodu. A jod to mikroelement człowiekowi niezbędny, zapewniający prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Zimą stężenie jodu jest największe. 
Brak tłumów na plaży, to chyba najważniejszy argument. 
Do pełni szczęścia zabrakło tylko śniegu! 

Bałtyk zimą








                         





15:14

Druciany organizer ścienny

Druciany organizer ścienny

Jeśli od czasu do czasu przeglądacie Pinteresta, pewnie nie raz trafiliście na ten ścienny organizer. Sama wzdychałam do niego od dłuższego czasu, ale ceny w sklepach internetowych są zabójcze kratka 60x40 cm potrafi kosztować 50zł!

Ścienny druciany organizer
pinterest.com

Będąc któregoś popołudnia na zakupach w markecie budowlanym  znaleźliśmy dokładnie taką siatkę za niecałe 8zł. Kratki często pokryte są rdzą, więc jeśli macie taką możliwość, wybierzcie tę najmniej zardzewiałą. Swoją czyściłam razem z mężem około godziny. Po oczyszczeniu pokryliśmy ją srebrną farbą w sprayu. I tak oto się prezentuje :)





Siatka jest na tyle duża, że zostało mi jej jeszcze na dwa organizery, lub jeden większy. Wielkość oczek 10x10cm. Mama nadzieję, że ten post Was zainspiruje i sami wykonacie sobie takie organizery! 

 

 

 

 

 

15:54

Weekend nad morzem - Gdynia Orłowo

Weekend nad morzem - Gdynia Orłowo

Wakacje, dni wolne, długie weekendy gdzie jedziemy? Pierwsza myśl Trójmiasto. Byłam w nim wiele razy, za każdym razem wizyty ograniczały się do zwiedzania Gdańska, (który uwielbiamy) i Sopotu. W Gdyni byliśmy może ze dwa razy, po czym stwierdzaliśmy, że nic ciekawego nie ma i wracaliśmy do Gdańska. 

Gdynia Orłowo na weekend

Nasza niechęć do Gdyni trwała długo! Do czasu aż nie odkryliśmy Gdyni Orłowo zakochaliśmy się w tym miejscu miłością tak prawdziwą, że byliśmy już dwa razy i planujemy kolejny wypad we wrześniu. Orłowo to jedno z piękniejszych miejsc na terenie Trójmiasta. To nie tylko willowa dzielnica Gdyni, ale przede wszystkim piękna i urokliwa plaża, klif i molo. Nie można zapomnieć o przystani rybackiej i oczywiście starych kutrach, przy których chyba niemal każdy turysta robi sobie zdjęcie.


Każdą naszą wizytę zaczynamy od spaceru po molo, warto przyjściu tu wcześnie z rana by uniknąć tłumu turystów. Gdy znudzi się nam molo warto wybrać się na spacer wzdłuż plaży na przykład w kierunku Gdyni.


Podroż pociągiem SKM z Sopotu to zaledwie dwa przystanki, koszt biletu to 3,20 zł/os, a potem jeszcze tylko 15min spacerem i jesteśmy na miejscu. 
Przy samej plaży usytuowanych jest sporo punktów gastronomicznych, więc na pewno nie zgłodniejecie. A gdyby naszła Was chęć na pyszną kawę to polecam mobilne punkty sprzedaży.


Uwielbiam morze, ale nie chodzi tu o siedzenie na kocu i łapanie opalenizny,(czego zresztą bardzo nie lubię), ale o wszystko, co się z nim łączy. Zapach, szum fal gdy jest wzburzone lub spokojne.


Szkoda, że to miejsce odkryliśmy tak późno. Plaża, pobliski las i klif to jeden z piękniejszych zakątków Trójmiasta. Jeżeli jeszcze nie byliście to gorąco polecam to miejsce.



15:57

Savon Noir - Czarne mydło z lawendą / peeling enzymatyczny - do skóry tradzikowej i przetłuszcającej się

Savon Noir - Czarne mydło z lawendą / peeling enzymatyczny - do skóry tradzikowej i przetłuszcającej się
czarne mydło savon noir

Opis:
Mydło Savon Noir z dodatkiem olejku lawendowego to naturalny, uniwersalny kosmetyk przeznaczony do mycia całego ciała i włosów. Przeznaczone jest do każdego rodzaju skóry, szczególnie polecane osobom borykającym się z trądzikiem i zanieczyszczoną skórą. Olejek lawendowy zabija bakterie, które powodują infekcje skórne, a równocześnie wygładza skórę, reguluje produkcję łoju, a także zapobiega występowaniu blizn. Przyspiesza regenerację zniszczonej skóry i zmniejsza łuszczenie się naskórka. Savon Noir nie powoduje uczucia ściągnięcia. Jest odpowiednie dla skóry wrażliwej.

Mydło Savon Noir działa jak peeling enzymatyczny – delikatnie złuszcza martwy naskórek, pozostawia skórę gładką i oczyszczoną. Oliwa z oliwek zawiera witaminę E, która jest naturalnym antyoksydantem, chroni przed oznakami starzenia skóry i powstawaniem zmarszczek. Stosowane na ciało działa ujędrniająco i pobudza krążenie, równocześnie wspomagając walkę z cellulitem. Skóra po jego zastosowaniu jest niesamowicie gładka, poprawia się także jej sprężystość. Mydło sprawdzi się również na włosach – oczyści je z sebum i zanieczyszczeń, a także nada włosom blasku i puszystości.


Mydła używam od kwietnia tego roku, i po tak długim czasie stosowania chciałam się z Wami podzielić moją opinią na jego temat.
Savon Noir ma postać ciemnej pasty, która po zmieszaniu z wodą staje się kremową masą. Może być bardziej płynne (wtedy nie trzeba rozcieńczać z wodą). Mydło można stosować do mycia twarzy i ciała. Nakładam mydło na lekko zwilżoną skórę i rozcieram ruchami okrężnymi, po czym zmywam letnią wodą. Masę powinno się wydobywać suchą dłonią, co zwiększa jej trwałość. Twarz po umyciu staje się miękka a pory znacznie zmniejszone, nie ma też nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, którego się obawiałam.


Mydło jest zamknięte w pudelku i wyciąga się je jak krem. Konsystencja taka trochę "glutowata" przypominająca bardziej gumę do włosów niż mydło. Zapach naturalny, przyjemny. Savon Nori jest bardzo wydajne, wystarczy odrobinka by umyć całą twarz (jeszcze nawet połowy nie zużyłam). 

Mydło roślinne wytwarzane w Maroku tradycyjnymi metodami z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Jest ono znanym i cenionym na świecie produktem, gdyż posiada walory nie tylko pielęgnacyjne, ale także oczyszczające i relaksujące. Jest ono w 100% naturalne.

Nie zawiera SLS, SLeS, parabenów ani szkodliwych konserwantów. Nie zawiera sztucznych barwników ani substancji zapachowych. Produkt w 100% naturalny.
 

Skład:
Aqua, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Lavandula Angustifolia Essential Oil, Potassium Hydroxide .



A czy Wy znacie te mydła? Jakie macie opinie na ich temat?

12:28

Co zobaczyć w Bradze

Co zobaczyć w Bradze

Braga jest jednym z najstarszych miast Portugalii i jednym z najstarszych miast chrześcijańskich. W mieście znajduje się ponad trzydzieści kościołów. Braga jest drugim najchętniej odwiedzanym miastem zaraz po Fatimie. 

Co zobaczyć w Bradze

  

 ZARYS HISTORII

Korzenie dzisiejszego miasta sięgają starożytności. Pierwsi osiedlili się tutaj Celtowie, zaś w roku 296 p.n.e. założyli tu swoją osadę Kartagińczycy.
Rzymianie zaczęli pojawiać się na tym terenie od około 136 roku p.n.e., a około 20 roku p.n.e. zbudowali ośrodek Bracara Augusta, który stał się ważnym centrum administracyjnym, by w czasach Dioklecjana zostać stolicą prowincji Gallaecia.
W III wieku powstało tu biskupstwo, nastąpiła chrystianizacja Gallaeci, mówi się nawet, że Jakub Starszy Apostoł był twórcą biskupstwa. W 410 roku Swewowie ustanowili tu stolicę swojego królestwa, później w wiekach VI-VII była stolicą Królestwa Wizygotów (Wizygoci zajęli te ziemie w 585 roku). W V wieku urodził się tutaj Paulus Orasius. 716 rok przyniósł opanowanie miasta przez Arabów, którzy umacniając swoją zdobycz wybudowali twierdzę. W 1040 roku Braga została odebrana muzułmanom przez wojska Ferdynanda I Kastylijskiego, a biskupstwo szybko odrestaurowano. W latach 1093-1147 miasto pełniło funkcję stolicy Portugalii, w tym też okresie tutejsi biskupi starają się uczynić z miasta metropolię Portugalii. Braga została siedzibą arcybiskupstwa i prymasa Portugalii.
W XVI stuleciu arcybiskup Diogo do Salsa zmienił miasto średniowieczne w renesansowe. XVIII wiek to kolejny "złoty wiek" Bragi, zbudowano wtedy Ratusz, Bibliotekę Publiczną i Sanktuarium Bom Jesus do Monte. Biorąc pod uwagę historię najnowszą ważnym w dziejach miasta jest rok 1926, gdy opracowano tu plan rewolty, która doprowadziła do dyktatury Salazara. W 1973 roku Braga wzbogaciła się o Uniwersytet.

IGREJA BOM JESUS do MONTE(Kościół Dobrego Jezusa z Góry)
Świątynia jest oddalona 4 km od Bragi. Znajduje się na szczycie zalesionego wzgórza i jest celem licznych pielgrzymek (zdarzały się tu ozdrowienia). Kościół został wzniesiony w miejscu, gdzie stał około XIV wieku krzyż - cel pielgrzymek okolicznej ludności. Budowę tego barokowego Sanktuarium rozpoczęto w 1772 roku na cześć ówczesnego biskupa Bragi, a zakończono w roku 1811. Do Kościoła, na szczyt wzgórza prowadzą monumentalne granitowe schody. Dolna część schodów tworzy Drogę Krzyżową z kaplicami męki Jezusa Chrystusa. Część centralna i górna schodów jest udekorowana małymi fontannami i figurami alegorycznymi. Pierwsza fontanna symbolizuje rany Chrystusa. Część centralna to pięć zmysłów, a część górna symbolizuje trzy cnoty. Na wzgórze można wspiąć się schodami lub wjechać kolejką o napędzie hydraulicznym, która została uruchomiona w 1882 roku. Ze szczytu rozciąga się piękny widok na miasto i okolicę. 





Braga to małe miasteczko, ale bardzo ładne warto spędzić w nim trochę czasu.
Copyright © 2016 small everyday Joys , Blogger