04:38:00

Bielenda, Color Control, Body Perfector CC Cream 10 in 1

koloryzacja ciała

Mamy lato i czas zacząć nosić sukienki, ale z moimi bladymi nogami nie jest to takie przyjemne z pomocą przyszedł mi krem CC od Bielendy, który kupiłam w Rossmanie za jakieś nie duże pieniądze.
Używam go już drugi sezon i jestem w nim zakochana, jest to dobra alternatywa dla samoopalaczy, które zazwyczaj śmierdzą i pozostawiają plamy!




Od producenta:
Do każdego rodzaju karnacji.
Innowacyjny krem skutecznie udoskonala wygląd skóry:
- maskuje niedoskonałości,
- ujędrnia, intensywnie nawilża,
- rozświetlające mikropigmenty odbijają światło i błyskawicznie dodają skórze blasku,
- lekka, nietłusta formuła szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu,
- zawiera: kwas hialuronowy, koenzym Q10, masło kakaowe, witaminę E,
- krem jest bezpieczny dla skóry wrażliwej,
- 0% parabenów 0% sztucznych barwników 0% oleju parafinowego 0% PEG


Opakowanie jest eleganckie i wygodnie, tubka zawiera 175ml kremu. Konsystencja kremu jest lekka i przyjemnie pachnie nie tak jak te wszystkie samoopalacze. Po wyciśnięciu kremu z tubki można się przerazić kolorem, ale zupełnie nie potrzebnie, bo po rozsmarowaniu na skórze pięknie się z nią stapia przyciemniając ją o jeden lub dwa tony i całość wygląda bardzo naturalnie. Jedyną moją obawą było to czy nie pozostawi plam na ubraniach, ale jest na tyle trwały i tak mocno się wchłania, że nie ma z tym problemu. Zmywa się bardzo łatwo wystarczy woda z mydłem i gąbka.




Tak jak pisałam na początku Kremu CC używam drugi sezon jest bardzo wydajny cały czas mam tę samą tubkę, a używam go za każdym razem wychodząc gdzieś w spódniczce czy krótkich spodniach. Krem ma same plusy jest wydajny, ładnie pachnie, nie pozostawia smug i jest nie drogi. Znacie? A może używacie. Dajcie znać, co sądzicie o tego typu kosmetykach :)










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje serdecznie za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2016 small everyday Joys , Blogger