07:08:00

"Makatka" czyli rok matki i córki


  ” Jakoś tak jesiennie się robi, co mnie zawsze nastraja niezwykle sentymentalnie. Lato odchodzi, liście troszkę żółkną, a życie mija. Postanowiłam więc zrobić sobie święto, to znaczy nareszcie wyjąć i otworzyć , a nie tylko wyjąć i popatrzeć, i ucieszyć się że mam- puszkę kawioru, który przywiozłam dwa lata temu ze Lwowa. Z tym że chyba byłam we Lwowie trzy lata temu. Ale w datach nie jestem najmocniejsza. W istnienie kawioru bardzo długo nie wierzyłam, ale moja tłumaczka we Lwowie przyniosła trzy puszeczki i powiedziała, że pyszny i prawdziwy. Pokroiłam cienko bułeczkę, posmarowałam masełkiem, przygotowałam szampana i… z puszki wylazło, owszem czerwone, ale jakieś takie kleiste, bez kuleczek i się ciągnęło. Spojrzałam na datę ważności- 7.06.2007.”
                                                                                                                 Katarzyna Grochola




Bardzo lubię książki pani Grocholi bo zazwyczaj są lekkie i przyjemna w sam raz na wakacyjny czas. A "Makatka" to jedna z moich ulubionych książek Pani Grocholi opowiada o przeżyciach, uczuciach, wspomnieniach matki i córki, którymi wymieniają się poprzez listy i maile. Dwa różne pokolenia, dwa punkty widzenia, różne style życia i osobowości.
 

Dorota Szelągowska córka  Pani Katarzyny, dziennikarka, scenarzystka, matka Antka.
Katarzyna Grochola matka Doroty najpopularniejsza współczesna pisarka.

Wiodłam spokojne życie. Syn, narzeczony, dom, praca, psy. Jakieś kolacje na mieście od czasu do czasu, przyjaciele, znajomi. Ogólnie miło. A potem zadzwonił telefon: 
-Cześć, córeczko, wezmę udział w "Tańcu z gwiazdami" - powiedziała Moja Matka, co zabrzmiało tak samo, jakby właśnie poinformowała ,mnie, że za tydzień leci na Księżyc lub postanowiła założyć hodowlę jedwabników. Przyznam szczerze, że na początku zignorowałam, tę informację, tak jak kilka pozostałych To był błąd.       
                                                                                                                 Dorota Szelągowska 

 

Książka została podzielona na miesiące od września do września. Każdy rozdział dodatkowo jest ozdobiony w zdjęcia z rodzinnego albumu pań. W poszczególnych rozdziałach znajdujemy listy pisane na dany temat z punktu widzenia Doroty i Kasi. Każda z nich ma inne spojrzenie i podejście na dany temat lub opisywaną historię. Obie panie przywołują wspomnienia, opowiadają o ważnych dla siebie ludziach, miejscach i wydarzeniach.  Książka jest świetna humor przeplata się z refleksją czyta się ja naprawdę lekko i przyjemnie. Wydanie jest bardzo ładne, duże przejrzyste litery ułatwiają jeszcze bardziej czytanie. Ogromnym plusem jest styl pisania autorek.      





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje serdecznie za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2016 small everyday Joys , Blogger