12:26

Dzień Pluszowego Misia

dzień pluszowego misia

 

Czy wiecie, że 25 listopada to Światowy Dzień Pluszowego Misia.  Dzisiaj w każdym sklepie z zabawkami można natknąć się na pluszowe misie. Nie można wyobrazić sobie dzieciństwa i świata bez uroczego misia.

 

Kariera misia-zabawki rozpoczęła się w końcu XIX wieku. Margarete Steiff – niemiecka inwalidka sparaliżowana wskutek choroby Heinego-Medina, szyła różne pluszowe zabawki-zwierzątka. Jej siostrzeniec Richard Steiff w roku 1880 wpadł na pomysł, aby ulepszyć ich konstrukcję i założyć firmę produkującą takie zabawki w wirtemberskiej miejscowości Giengen an der Brenz, 10 km od granicy bawarskiej. Pluszowe zwierzątka wystawiono na targach w Lipsku w 1903. Zainteresowały one Amerykanów i 3000 egzemplarzy wyeksportowano do Stanów Zjednoczonych. Tam zdobyły dużą popularność i wkrótce podobne misie zaczęły wytwarzać inne firmy zabawkarskie. Firma Steiffa nadal istnieje i nadal zajmuje się produkcją pluszowych zabawek.

    
Miś stał się bohaterem wielu bajek na całym świecie najbardziej znanym jest Kubuś Puchatek. W Polsce mis królował w dobranockach najbardziej znany to Miś Uszatek i Coralgol

Muzeum Kinematografii w Łodzi



Ja do dziś pamiętam swojego ukochanego misia. Był średniej wielkości z długimi uszami w kolorze takim buraczkowym odziedziczyłam go po starszym bracie.  Miś jest wspaniałym przyjaciele dziecka, czasem ma urwane ucho nie ma oka a i tak dziecko kocha go najmocniej na świecie.


 A Wy pamiętacie jeszcze swoje misie z dzieciństwa?


 

6 komentarzy:

  1. Jasne, że pamiętam. Szkoda tylko, że nie udało ich się zachować...Byłyby fajną pamiątką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój miś skończył w piwnicy a potem to już nie wiem co się z nim stało:(
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Doskonale pamiętam swojego misia, którego dostałam po starszym bracie i z czasem był juz tak sfatygowany, że ucho mu się naderwało, ale kochałam go bardzo i spałam z nim. Potem rodzice kupili mi nowego, ale ja i tak wolałam tego zniszczonego bo był mięciutki, dobry do przytulania. Kiedy moja córcia była mała tez jej kupiłam takiego mięciutkiego i chociaż już wyrosła i misiami się nie bawi to do dziś go czasem wspomina;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo miś to najlepszy przyjaciel dziecka :)
      Dzieci puki co nie mam, ale na pewno też by miało misia i to nie jednego :)

      Usuń
  3. OOO Miś Uszatek nasz przyjaciel <3 Super fotka Kochani! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje serdecznie za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2016 small everyday Joys , Blogger