14:13

"Jak znaleźć faceta w wielkim mieście" - Melissa Pimentel

Jak znaleźć faceta w wielkim mieście

Witajcie dziś króciutki wpis o bardzo fajnej książce, która przykułam moją uwagę swoją różową okładką, a kiedy poznałam zarys historii, którą proponuje autorka pomyślałam, "czemu nie" tylko mąż tak jakoś dziwnie na mnie patrzył w sklepie.

 

 

Dwudziestoośmioletnia Lauren ucieka z konserwatywnej Ameryki do Londynu, żeby wieźć beztroskie życie singielki. Szuka niezobowiązującego romansu z kimś, z kim przyjemnie byłoby też porozmawiać. Jednak mężczyźni nie wierzą w jej zapewniania, podejrzewając pułapkę, która ma ich przekonać do monogamii i małżeństwa. Kiedy pewnego ranka przystojny Adrian ucieka w popłochu, widząc że dziewczyna usmażyła mu jajka sadzone, Lauren postanawia przeprowadzić randkowy eksperyment. Od tej pory na randkach co do joty stosuje zalecenia ze starych poradników…


Nasza bohaterka zaopatrzona w najsłynniejsze poradniki dotyczące podrywu, co miesiąc wczytuje się w jeden z nich, po czym wyrusza na miasto i próbuje poderwać faceta stosując się wyłącznie do porad z danego poradnika.

Poradniki, z jakich korzysta Lauren:
* Zasady: sekretny poradnik, jak zdobyć mężczyznę właściwego. Wydana w 1995 roku. 
*Dorothy Parker "Technika romansu". Wydana w 1928 roku.
*"Nie dzisiaj, mój drogi. Skrzyżuj nogi, otwórz serce".
*"Zasady gry".
*"Sztuka romansu".
*"Przewodnik Belle de Jour po świecie mężczyzn".
*"Kobieta i dobre maniery panny Humphry".
*Rachel Greenwald "Jak znaleźć męża po 35. roku życia, wykorzystując prawa marketingu".


Tak, więc jednego miesiąca jest prawdziwą damą, która po wypiciu dwóch drinków znika z powrotem do swojego mieszkania. Po czym nie odzywa się do mężczyzn przez minimum dwa dni, a kiedy indziej wyuzdaną szaloną panienką.
Główna bohaterka nie jest aniołkiem. Jej poczucie humoru jest prawie sarkastyczne a głównym celem jest sex bez zobowiązań.

 „Nigdy nie przekroczysz oceanu, jeśli się nie odważysz oddalić od brzegu.”
  
Książka od pierwszych stron bardzo mi się spodobała jest w niej pełno humoru, dowcipu czyta się ją lekko.  W książce pojawia się też wątek tajemniczości, bo nieznana jest przeszłość Lauren i powody jej nagłego wyjazdu z Ameryki, możemy się tylko domyślać, że chodzi o faceta.  

Opowieści o seksie zwykle bywają wulgarne, ale nie w tym przypadku. Autorka nie próbuje szokować wymyślnymi pozami czy wulgarnym językiem raczej śmieje się z ludzkich zachowań i z tego jak postrzegamy innych.
Nie myślcie sobie, że jest to książka wyłącznie o łyżkowych podbojach, bo nie jest Lauren w tych wszystkich sowich przygodach próbuje odnaleźć siebie i stworzyć własną definicje miłości.

"Jak znaleźć faceta w wielkim mieście" to książka, która przypadnie do gustu każdej kobiecie bez względu na wiek. Książka jest dowcipna pełna humoru, więc jeśli macie chęć na niezobowiązującą lekturę do wieczornej kawy czy herbaty to gorąco polecam. 
Może to być też fajny prezent pod choinkę w końcu święta tuż za rogiem.


    


 


2 komentarze:

  1. Myślę, że fajna propozycja do przeczytania lub właśnie podarowania jako prezent i to nie tylko dla singielek :) Można zapewne spędzić przy niej miło czas na przykład z kubkiem czekolady lub pysznej herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to bardzo fajna propozycja na prezent, książka jest lekka i zabawna do gorącej herbaty jak znalazł :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2016 small everyday Joys , Blogger