07:29:00

Project Life w styczniu

Początek roku to postanowienia i plany. Ja postanowiłam, że zacznę przygodę z Project Life. No i na razie całkiem nieźle mi idzie. Styczeń zleciał w ekspresowym tempie, jakoś dużo się u nas nie działo, więc styczniowych stron jest mało.

 

project life w styczniu

Mój album nie jest podzielony na tygodnie wrzucam do niego zdjęcia z danego miesiąca układając je mniej więcej chronologicznie. 


Styczeń i luty to u nas takie trochę nudne miesiące nic za bardzo się nie dzieje, mało wychodzimy więcej czasu spędzamy w domu.  W tym roku nawet śnieg nie dopisał było może kilka dni białych a potem tylko deszcz i plucha.


Więcej zadzieje się w albumie od marca, kwietnia wtedy zaczynamy podróżować, zwiedzać różne ciekawe miejsca.  Mam nadzieje, że wytrwam do tego czasu, bo drukowanie zdjęć przystwarza mi sporo problemu.


 Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o Project Life zapraszam na blog do Kasi z worqshop.
Kasia bardzo skutecznie inspiruje i doradza.


 

6 komentarzy:

  1. Piękny początek, minimalizm rządzi! Nie widać, że zaczynasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za miłe słowa :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Super pamiątka. Ja zaniechałam pamiętniki i notesy, ale widząc co tworzysz, mam ochotę wrócić, bo tyle momentów ucieka w niepamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wróć do pisania przecież to taka pamiątka na starcze lata ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Bardzo ładny album, mi na razie marzy się żeby zacząć ale kiepsko z czasem, więc póki co obserwuję co robią inni :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co oglądać, trzeba zacząć a chwilę czasu gdzieś tam zawsze znajdziesz :)

      Usuń

Dziękuje serdecznie za każdy zostawiony komentarz.

Copyright © 2016 small everyday Joys , Blogger